niedziela, 2 marca 2014

Imagin o Perrie

                                               
                                                            ROZDZIAŁ 1

Dzisiaj bardzo wcześnie wstałam, dokładnie o 08:05, chyba mój rekord. Podjęłam decyzję, że powinnam się trochę przewietrzyć, odpocząć od pracy, rodziny, kłopotów. Postanowiłam: idę na kręgielnie.
Szybko się ogarnęłam: poszłam do łazienki, a w niej szybki prysznic, make-up. Ubrałąm się uczesałam, zeszłąm na dół, na śniadanie.Moja mama już czekała z nim na mnie.
- Mamo, co ty właściwie wyprawiasz? - zapytałam
- Jak to co? Zrobiłam ci śniadanie - odpowiedziała.
- Ale skąd wiedziałaś, że wstanę o tej porze? Przecież nigdy tak wcześnie nie wstawałam.
- Ma się swoje tajemnice. A teraz jedz, bo ci ostygnie. - Jakim cudem ona to wiedziała, jaką kryje przede mną tajemnicę? Nic nie rozumiałam, ale cóż, każdy ma tajemnice, więc nie wnikałam.
Zrobiła mi jajecznice. Moje ulubione danie, które było pyszne.
- Ale mamo skąd wiedziałaś, że właśnie to lubie?
- Każdy lubi jajecznicę, a po drugie zadajesz za dużo pytań.
- No w sumie prawda.

Zjadłam.
- Mamuś, dzięki za śniadanko, ale muszę lecieć. - powiedziałam
- A gdzie idziesz? - spytała

" A co cię to obchodzi? " pomyślałam, ale powiedziałam inaczej, a konkretnie tak:
- Na kręgielnie, a co?
- A nic, z ciekawości pytam.
- Aha, a wiesz, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła, co nie? - nie czekając na odpowiedź wycofałam się powoli z kuchni i poszłam na górę po torbę . Ubrałam się - Pa. - powiedziałam i wyszłam.
Gdy przechodziłam przez ulicę w oko wpadł mi pewien brunet, który uśmiechnął się do mnie, ale udawałam, że mnie on nie obchodzi. Doszłam na kręgielnie.
Poszłam zmienić obuwie i zaczęłam grę. Gdy wygrałam trzy razy z rzędu podeszła do mnie jedna dziewczyna i poweidziała:
- Hej, świetnie grasz, nauczysz mnie?
- Hej, pewnie, a w ogóle Perrie jestem - odpowiedziałam.
- A ja Alex, miło mi. Gdzie mieszkasz?
- Tu niedaleko, trzy przecznice dalej, a ty?
- Dwie.
- Aaa, a dokładnie gdzie?
- Duży dom, a obok niego sad ... duży.
- Ołłł, a masz rodzeństwo?
- Mam starszego brata, a ty?
- Dwie siostry, jedną młodszą, jedną starszą.
- Aha, dobra koniec tych pytań o dane osobowe. Chodźmy zagrać.
- Okej.

Jak tak grałyśmy, Alex złapał w talii jakiś chłopak.
- Hej - powiedział.
- Hej - odpowiedziała - nawet was nie przedstawiłam. To jest Perrie.
- Cześć - powiedziałam i podałam rękę nieznajomemu.
- Cześć, James jestem - odpowiedział.
Uśmiechnął się do mnie tym swoim ładnym uśmieszkiem, skąd ja go znałam? Już wiem to go widziałam na ulicy, czyżby mnie szpiegował?





__________________________________________________________________________________




Proszę komentujcie i czytajcie. Następny rozdział wyjdzie za tydzień w sobotę lub w piątek.

/xPerrie

1 komentarz: