sobota, 15 marca 2014

Imagin o Jesy

                                                       
                                                             ROZDZIAŁ 2

 Spałam. Obudziły mnie  głośne wrzaski, wydobywające się zza drzwi pokoju, w którym przebywałam. Były otwarte.  Zobaczyłam lekarza , a obok mojego przyjaciela. Zauważyli mnie.
 - I widzisz co narobiłeś! - krzyknął doktor.
- Ja nic nie zrobiłem - powiedział Jordan.
- Jak to nie? Zobacz, przez Ciebie panna Jesy się obudziła.
- To nie przeze mnie -podbiegł do mnie, złapał mnie za rękę i uklęknął przy mnie - i jak się czujesz Słoneczko?
- Już lepiej - powiedziałam całkiem normalnie. Mój głos już nie był chrypkowaty.-panie doktorze?
- Tak, słucham?-odpowiedział lekarz.
- Kiedy mam wypis ze szpitala?
- Jak będziesz się dobrze czuła to już jutro.
- Już jutro?
- Aha...
- Jutro? I wyjdę ze złamaną nogą?
- Chyba, że chcesz tu zostać jakieś 3 miesiące aż ci się noga zagoi.
- Nie, nie - odpowiedziałam szybko - jutro wyjdę, czuję się już dobrze.
- Dobrze. Jordan, nie siedź za długo.
- Dobrze.
Była dopiero 08:00 godzina a on siedział ze mną do 19:00. Co gorsza, jak byłam w szpitalu mój chłopak nie przyszedł do mnie ani razu.
- Czemu on do mnie nie przyszedł - spytałam.
- Kto? - zapytał ze zdziwieniem.
- A jak myślisz?
- Aaa, nie wiem czemu, przecież jest twoim chłopakiem.
- No właśnie.
Było już późno. Lekarz wszedł do sali, w której się znajdowałam.
-A pan tu jeszcze siedzi? - krzyknął przerażony.
- Ja właśnie wychodziłem .- powiedział
- Da pan nam jeszcze chwilkę. - powiedziałam.
- No dobra, ale żeby mi to było ostatni raz. - powiedział po dłuższej chwili namysłu.
- Okej - odpowiedział - to co?Musimy się pożegnać - mówił nie puszczając mojej dłoni przez cały ten czas.
- No -powiedziałam. Ubrał się jeszcze raz się schylił a ja usiadłam.- przykro mi, ale obiecuje, że tu u ciebie będę jutro z samego rana.
- Dziękuję.-powiedziałam i pocałowałam go namiętnie.
- Kocham Cię, wiesz o tym, prawda?
- Wiem... a ty wiesz, że ja ciebie też?
- Wiem... teraz już wiem.
Pocałowaliśmy się jeszcze raz i powiedzia, że musi iśc, bo zaraz przyjdzie lekarz.
- Pa - powiedziałam, ale on mi tylko pomachał ręką i wyszedł.


_________________________________________________________________________________


I jak sie podoba?? Piszcie w komentarzach, Please!
PS. Dziękuję za to, że cały czas z nami jesteście!

/ Jesy xx



1 komentarz: