sobota, 15 marca 2014
Imagin o Leigh-Anne
ROZDZIAŁ 3
Dużo myślałam o Jordanie, i wymieniałam sobie dobre i złe strony tego, że mu wybaczę. I tak więcej było tych złych, więc postanowiłam mu nie wybaczać. Około 10 minut po rozłączeniu się zadzwonił dzwonek do drzwi. Postanowiłam otworzyć. Gdy uchyliłam drzwi była tam tylko paczka. Zgarnęłam ją do domu i otworzyłam. Było na niej napisane " Dla Leigh-Anne Pinnock". Przyznam, że na początku się bałam, ale się wyluzowałam. Gdy otworzyłam paczkę zobaczyłam moje ulubione perfumy, które zawsze chciałam dostać. Był na nich napis " Leigh, to dla Ciebie", pismem na pewno nie Jordana, ale z tyłu perfum była przyczepiona karteczka " Twój Jordan ". Ta, on? Na pewno nie. On by mi w życiu czegoś tak pięknego nie kupił. Zadzwonił telefon. Było na nim napisane " Jordan ", więc nie odbierałam, ale nagrał mi się na pocztę. Postanowiłam odsłuchać.
- Hej koteczku, tu Jordan, podobają ci się perfumy ode mnie?
Zemdlałam.
___________________________________________________________________________________
Przepraszam, że taki krótki, ale nie miałam zbytnio czasu. Rozumiecie?
/ Leigh x
PS. CZYTASZ = KOMENTUJESZ, pamiętajcie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz