ROZDZIAŁ 15
- Słuchaj, a może warto by było wezwać pogotowie? - powiedziałam po krótkiej chwili namysłu.
- Eee, tam poradzi sobie.... - odpowiedział.
- No jak chcesz. To Twój ojciec, nie mój.
- No właśnie - mówił, ale widać było, że nadal jest zdenerwowany. A kto by nie był, po takiej akcji - Ale jak on mi mógł coś takiego zrobić? - zaśmiałam się. - Z czego się śmiejesz - spojrzał na mnie poważnie.
- Naprawdę myślisz, że bym mogła z nim być?
Tym razem i on się zaśmiał.
- No fakt. - uśmiechnięci usiedliśmy na kanapie. - a może jednak zadzwoń po te pogotowie.
- Dobrze. Wyciągnęłam rękę przed siebie, aby chwycić komórkę w rękę. Kiedy już to zrobiłam wybrałam numer pogotowia ratunkowego.
- Dzień dobry. - powiedziałam.
- Dzień dobry. Tu pogotowie ratunkowe, w czym mogę pomóc?
Tu opowiedziałam jej całą historię, podałam swój adres i za niecałe 10 minut byli już na miejscu.
Conor wyszedł na dwór, a ja zostałam w domu. Za chwilę z powrotem przyszedł.
- No i jak? - zapytałam
- Zabrali go. Podobno ma krwotok. - powiedział.
- No i dobrze mu tak. Nie podrywa się dziewczyny jego syna. - zaśmiałam się.
Conor też się śmiał.
- Ale nudy - powiedział.
- Wiem!! - krzyknęłam.
- Co takiego?
- Pojedziemy na zakupy? - poprosiłam grzecznie.
- No dobra, pakuj się i wsiadaj do samochodu.
- Yey! - przytuliłam go i pobiegłam do pokoju się ogarnąć i spakować.
Po 15 minutach byłam gotowa do wyjazdu.
Wsiadłam do samochodu. Kiedy byliśmy w centrum cały czas szlimśmy w jednym kierunku,ale nagle Conor złapał mnie za przedramienie i odwrócił mnie w przeciwnym kierunku.
- Conor puść mnie! - krzyczałam.
- Cicho!! Nie gadaj, tylko chodź!
- Kto tam jest, że mnie próbujesz tak osłaniać?
- Nikt, po prostu chodź!
Odwróciłam się gwałtownie i ustałam w miejscu patrząc na Jordana obejmującego jakąś kobietę w pasie. Było mi bardzo przykro. Wybiegłam ze sklepu, a Conor za mną.
_______________________________________________________________________________
Siemaa:** Przepraszam za nie dodawanie ostatnio imaginów. Mam nadzieję, że mi wybaczycie. Dobra.. Do rzeczy.. Mówicie ludziom o naszym blogu, bo nikt go nie czyta!!! Mamy bardzo mało wyświetleń jak na bloga, który ma już rok, czy dwa... Więc proszę was, mówcie o nas.. !!
/ Leigh x
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz