sobota, 31 stycznia 2015

Imagin o Jesy.

                                                    ROZDZIAŁ 4

Rozmawialiśmy jeszcze chwilę. Później Jordan wyszedł. Położyłam się spać, ale nie mogłam zasnąć, ponieważ cały czas myślałam o Michaelu, i o naszym zerwaniu. W końcu wzięłam tabletki nasenne, i natychmiast zasnęłam. Gdy rano się obudziłam, stał nade mną lekarz.
- Dzień dobry Pani Nelson. Jak minęła noc?
- Dzień dobry Panie doktorze. Na początku nie mogłam spać, ale później odwróciłam się na drugi bok i zasnęłam.
- To dobrze. - uśmiechnął się. Odwzajemniłam uśmiech. - Wszystkie badania wyszły pozytywnie, więc dziś może Pani wyjść ze szpitala.
- Naprawdę? - zapytałam poważnie.
- Tak. - uśmiechnął się lekarz i wyszedł.
Chwilę poleżałam i zaraz usłyszałam dziwne dźwięki. Wyszłam na korytarz i zobaczyłam Michaela i Jordana, wrzeszczących na siebie. Ustałam między nimi i ich uspokoiłam. Zaraz Michael wyszedł ze szpitala, a ja wróciłam na łóżko. Jordan przyszedł po mnie, aby pójść do domu. Najwyraźniej ktoś Mu już powiedział wcześniej. Lekarz przygotował wypis, a ja się spakowałam. Gdy wyszliśmy Jordan zabrał mnie na zakupy. Kupiłam to:


Te zakupy od razu poprawiły Mi humor. Gdy wróciliśmy do mojego domu, czekali tam na mnie Moi rodzice z uśmiechniętymi twarzami, co nie zdarza się im zbyt często. Przytuliłam ich, i powiedziałam:
- Czześć. A co wy tu robicie?
- Chcieliśmy ci zrobić niespodziankę. - spojrzałam na nich z niedowierzaniem, a później na Jordana, który stał obok mnie.
- A co to za niespodzianka? - powiedziałam z uśmiechem. Rodzice wyjęli z mamy torby kluczyki do samochodu.
- To dla mnie? - byłam zszokowana, ponieważ rodzice nigdy nie robili mi takich prezentów. - A z jakiej to okazji?
- Bez okazji. - Mama uśmiechnęła się do mnie i podała mi kluczyki. Mocno ją przytuliłam i powiedziałam:
- Dziękuje! Dziękuje!
- Mamy jeszcze jedną niespodziankę. - powiedział tato. - Co ty na to, aby Jordan u ciebie zamieszkał?? - zatkało mnie...


_______________________________________________________________________________


Hej, hej. Przepraszam Was bardzo, za to, że nie pisałam imaginów... Przez ponad pół roku. Bardzo mi wstyd... Ale wiecie... szkoła, nauka i to wszystko, i po prosu nie miałam czasu... Naprawdę przepraszam... Teraz będę starała się dodawać te imaginy częściej...

  Jak się podobało piszcie w komentarzach.  
       
/ Jesy xx.

1 komentarz:

  1. Bardzo fajny blog. Dobrze napisane i ciekawe imaginy. Tylko, żebyście jeszcze dodawali je częściej. :) Czekam na następne...

    OdpowiedzUsuń